Znajdę ci żonę; Czułe serce czyni cuda - Kelly Hunter, Cathy Williams.pdf

(1403 KB) Pobierz
CATHY WILLIAMS
Znajdę ci żonę
Tłumaczenie:
Barbara Bryła
Powered by TCPDF (www.tcpdf.org)
ROZDZIAŁ PIERWSZY
– Przykro mi, Nicky, ale nie mam wyboru. Twój
papa
nie
może chodzić z  nogą w 
gesso,
gipsie, czy jak tam chcesz to
nazwać. Twoja mama jest wytrącona z  równowagi. Potrzebuje
mnie.
Mający na głowie mnóstwo pracy, stos raportów do
zaakceptowania i  misterną, monumentalną wielomiesięczną
transakcję, zbliżającą się do długo oczekiwanego finału  – nie
wspominając o sześcioletniej córce, która właśnie rozpoczynała
wakacje – Niccolo Ferri dwa wieczory wcześniej wpatrywał się
w  swoją ciotkę, stojącą w  drzwiach ze spakowaną walizką
i  z  trąbiącym na dziedzińcu jego londyńskiej rezydencji
taksówkarzem, z czymś zbliżonym do przerażenia na twarzy.
Owszem, jego ojciec miał wypadek na motorowerze, na
którym, przed czym Niccolo go ostrzegał, pędził jak szalony po
ulicach Rzymu. Ale dlaczego, do diabła, jego ciotka, tu
w  Londynie, musiała nagle jechać tam niczym jakaś siostra
miłosierdzia Florence Nightingale? O  ile się orientował, nie
miała żadnych kwalifikacji na pielęgniarkę.
Odkąd jego ojciec zleciał trzy dni wcześniej z  motoroweru,
Niccolo codziennie telefonował do matki i  Anna Ferri
z  pewnością nie sprawiała wrażenia zrozpaczonej kobiety,
desperacko potrzebującej pomocy siostry. Odrzuciła jego
propozycję zorganizowania całodobowej opieki medycznej
w ich willi w Toskanii, nie kłopocząc się nawet, by wysłuchać go
do końca. Więc co takiego się wydarzyło w  ciągu dwudziestu
czterech godzin, co zmuszało jego ciotkę do nagłego wyjazdu
w najgorszym możliwym dla niego momencie?
– Potrzebuję cię tutaj  – powiedział jej wtedy.  – Annalise
zaczyna jutro wakacje i nie ma mowy, żebym znalazł kogoś do
opieki dla niej w  tak krótkim czasie. Wątpię, czy w  agencji
wyczarują ni stąd ni zowąd odpowiednią kandydatkę.
– Nie śmiałabym zostawiać cię na lodzie, Nicky.  – Słowa
ciotki tak były przesiąknięte żarliwością, że Niccolo aż się
zatrząsł z podejrzliwości. – Mam dla ciebie właśnie taką panią.
Dał za wygraną, bo po prostu nie miał wyboru. Darzył
ogromnym szacunkiem i  sympatią swoją ciotkę, jedyną siostrę
matki i  żywiołową istotę, która przez lata podróżowała po
świecie. Co jakiś czas przyjeżdżała do ich maleńkiego
mieszkania na ósmym piętrze w bloku na podupadłym osiedlu,
czasem na całe tygodnie, wnosząc ze sobą kuszący powiew
przygody. W  dzieciństwie Niccolo obserwował, jak twarz jego
matki rozjaśniała się, ilekroć Evalina przekraczała ich próg,
a ojciec śmiał się w głos, zapominając o troskach.
Podczas gdy rodzice wiedli pracowite życie, Evalina rzuciła
się z  zapałem w  wir podróży, pragnąc się dobrze bawić. Była
towarzyska, czarująca i  obrotna, co pozwalało jej znajdować
pracę wszędzie tam, dokąd zaprowadziły ją jej nogi
wędrowniczki.
Z czasem Niccolo oczywiście przejrzał na oczy i  zdał sobie
sprawę, że brak pieniędzy ograniczający życie jego rodziców
dotknął również ciotkę i  wylądowała w  tym samym miejscu,
nawet jeśli sceneria po drodze była nieco inna. Przyglądał się,
jak ojciec ciężko pracował, a  mimo to, bez dyplomu
uniwersyteckiego, nigdy nie doczekał się awansu w warsztacie
samochodowym, w  którym pracował, gdzie krewni
i powinowaci właściciela liczyli się bardziej niż jego wrodzony
talent i intelekt, a odpowiedni akcent zapewniał ciepłą posadkę.
Jako imigrant, ojciec całe życie harował, dopóki trzy lata
wcześniej jego serce nie uznało, że stres jest trochę za duży
i  wysłało mu ostrzeżenie. Zawsze dumnie odrzucana pomoc,
którą Niccolo oferował od chwili, gdy zaczął zarabiać poważne
pieniądze, została w końcu przyjęta.
Rodzice żyli skromnie i  nigdy nie prosili o  wiele, a  jaką
otrzymali nagrodę? Czy się kochali? Tak. Czy byli szczęśliwi?
Tak. Cieszyli się swoim towarzystwem i  rozkoszowali się
drobnymi przyjemnościami. Ale czy Niccolowi to wystarczało?
Po tysiąckroć nie. A  ciotka? Tak żywiołowa, tak piękna za
młodu, niezależna i  bystra… Pod sześćdziesiątkę, gdy jej
ekscytujące życie wędrowca zbliżało się do nieuchronnego
końca, gdzie wylądowała? Bez dyplomu? Bez żadnych koneksji?
Dokąd doprowadziły ją te wszystkie emocje? Do życia bez
żadnego finansowego zabezpieczenia.
Obserwując ich wszystkich, kiedy
dorastał,
Niccolo
przyswoił sobie wiedzę, której nawet nie był świadomy.
Obdarzony wrodzonym talentem akademickim, wiedział, co
robić. W wieku jedenastu lat otrzymał stypendium prestiżowej
Zgłoś jeśli naruszono regulamin